16 styczeń 2006

Zamordyzm z kwakaniem w tle?

Cóż, rzadko ostatnio piszę, ale to przez to, że rece opadają... Tym razem troszkę o przerośniętych ambicjach "tych" rządzących - dramat w trzech podpunktach.

1.
Lekarze nie godzą się na pracę za śmieszne pieniądze (...a mogli kaloryfery montować...) i nie chcą podpisać umowy z NFZ. Nie chcą - ich sprawa... A jednak nie. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji "Krwawy Ludwik" Dorn wpada na genialny pomysł - w kamasze ich! Powołani do wojska będą musieli pracować. Może się mylę, ale czy tak samo nie było w tak opluwanym i znienawidzonym przez PiS stanie wojennym?

2.
Cyrk na Wiejskiej.
Środa, 11 stycznia:
- kilkanaście minut przed początkiem posiedzenia Sejmu, nie wiadomo, czy ustawa budżetowa znajduje się w porządku obrad;
- J. Kaczyński mówi - Albo koalicja, albo wybory;
- SLD, PO, Samoobrona, LPR i PSL chcą głosowania budżetu w najbliższą sobotę (14.01), Marszałek Sejmu Marek Jurek chce przełożyć je na 24. stycznia;
- Wicemarszałek Sejmu Marek Kotlinowski (LPR) składa formalny wniosek o głosowanie budżetu 14. stycznia, M.Jurek odmawia jego przegłosowania (a nie ma do tego prawa);
- na sali sejmowej wybucha awantura; M. Jurek po rozmowie z J. Kaczyńskim w dalszym ciągu odmawia poddania pod głosowanie wniosku M. Kotlińskiego;
- około godziny 20 przewodnictwo obrad obejmuje M.Kotliński; w ciągu kilku minut pusta dotąd sala się zapełnia, brakuje posłów PiSu;
- marszałek M.Kotlinowski zarządza głosowanie nad własnym wnioskiem; wśród posłów PiSu wybucha panika, J. Kaczyński chce wejść na mównicę ale marszałek Kotlinowski nie udziela mu głosu;
- na salę wpada M.Jurek i próbuje odebrać Kotlinowskiemu prowadzenie obrad - nie ma do tego prawa bo głosowanie już trwa;
- wynik głosowania: za 256, przeciw 11, wstrzymał się 1;
- wszystkie partie mówią o zamachu stanu i wcześniejszych wyborach.


Czwartek, 12 stycznia:
- obrady wzniowiono tylko na kilka minut, M.Jurek zarządza przerwę do godz. 14 i zabrania pracy wszystkim sejmowym komisjom;
- w sejmowej kawiarni rozmawiają D. Tusk i J. Kaczyński;
- podczas kolejnej przerwy J. Kaczyński rozmawia z R. Giertychem;
- o godz. 15 rozpoczyna się Konwent Seniorów, obrady maja zostać wznowione o 17:30 ale M. Jurek przedłuża przerwę do godz. 23;
- w nocy osiągnięto porozumienie - obrady zostaną wznowione w sobotę, 14 stycznia, odbędzie się wtedy II czytanie ustawy budżetowej, głosowanie nad budżetem przeniesiono na 24 stycznia;
- Lepper staje się niemal pewnym kandydatem na wicepremiera (!!!!!!!).


3.
Przeczytane w Usenecie (pl. pregierz):
Ludwik Dorn pouczał dziennikarza TVN jak ten ma zadawać pytania.
Wg internautów mniej więcej tak to wyglądało:

Rokita: po raz kolejny nas oszukano
Rymanowski do Dorna: czy to prawda, że jesteście oszustami?
Dorn: a co to jest za pytanie? niech pan zada inne.
Rymanowski: wybaczy pan, ale to jest mój program i ja będę decydował jakie
pytanie zadać.
Dorn: to pytanie jest niegrzeczne, to tak jakby... (...bla bla bla...)
Rymanowski: ok, w takim razie jak pan skomentuje to co powiedział poseł Rokita?
Dorn: a widzi pan jednak pan potrafi...
(źródło)

I komentarz Miecugowa do tego:
"Bogdan idzie w kamasze"